czwartek, 24 listopada 2016

Jesienna chandra? Nie, dziękuję!

Jak pisałam w poprzednim poście, w ostatnim czasie do Finlandii zawitała mroczniejsza wersja jesieni. I jeżeli narzekacie na jesienną pluchę, której doświadczacie w Polsce, zapraszam do Finlandii teraz, kiedy jest tak ciemno, że światła uliczne świecą do południa, a po południu są ponownie włączane już między 14 a 15, śniegu który trochę rozjaśniłby świat jeszcze nie ma, temperatura oscyluje w okolicach 0-5°C, a z nieba bezustannie siąpi deszcz. Lub, tak jak dziś, deszcz ze śniegiem. Z pewnością po takiej wycieczce spojrzelibyście łagodniejszym okiem na Polską pluchę ;) Narzekam? Może troszeczkę, chciałam Wam jednak tym opisem nieco zobrazować jak wygląda tegoroczna końcówka listopada na północy. Nic dziwnego, że w krajach nordyckich, szczególnie w Finlandii, problem samobójstw jest ogromny, a osób, które zdecydowały się targnąć na swoje życie jest tyle ile ofiar wypadków drogowych. Jak więc sobie z tym radzę i jakie działania prewencyjne przed jesienną chandrą podejmuję? Oczywiście, każdy człowiek jest inny i każdemu pomaga coś innego, mam jednak nadzieję, że opisane przeze mnie sposoby na radzenie sobie z jesienną chandrą zainspirują Was do działania, a kto wie, może niektóre z nich i Wam pomogą :)

poniedziałek, 21 listopada 2016

Zmiany, zmiany! Przenoszę się na YouTube?

Zaczęło się. W Finlandii stopniał śnieg, a razem z nim odeszła cudowna atmosfera ciepła i przytulności. Zamiast tego zrobiło się ciemno, buro i ponuro. Tym samym w naszym "normalnie" jasnym mieszkaniu pasowałoby mieć teraz cały dzień włączone światło. Ja jednak, jak zwykle starając się spoglądać na pozytywne strony (z mocnym naciskiem na staram się), cieszę się, że w końcu mam okazję zobaczyć czym jest właśnie ta strrraszna fińska ciemna jesień. Do tej pory miałam to szczęście (lub też pecha, jak kto woli), że trafiałam na pogodę wyjątkową. Wyjątkowo ciepłe, słoneczne i upalne było lato, kiedy pierwszy raz przyjechałam na fińskie ziemie. Wyjątkowo bajeczna była też zima, śnieżna, mroźna, bez pluchy i deszczu ze śniegiem. Po przeprowadzce poznałam wyjątkowy fiński wrzesień i październik, kiedy to mogłam podziwiać intensywny szafir jezior i ozłocone drzewa na tle błękitnego nieba. Przyszedł listopad i bum - w końcu poznałam to o czym czytałam i słuchałam tyle razy :) W związku z tym zapragnęłam wcielić w życie plan, który wykiełkował w mojej głowie już jakiś czas temu, a którego dalszy wzrost hamował mój brak pewności siebie z dużą dozą nieśmiałości. Czy to ta jesienna plucha, czy też czas pozwalający na naturalne dojrzewanie tego pomysłu sprawił, że w końcu ośmieliłam się zrealizować ten plan?

sobota, 12 listopada 2016

Pierwsze trzy miesiące na obczyźnie

Hej, dzisiaj zapraszam Was na wpis okraszony zdjęciami dotyczący, jak tytuł wskazuje, moich początków na emigracji. Jako że z Polski wyjechałam do innego kraju Unii Europejskiej, bez rejestrowania pobytu mogłam przebywać w Finlandii 3 miesiące, o czym zresztą wspominałam już TUTAJ i TUTAJ. 3 miesiące, które właśnie dzisiaj mijają. Jak więc teraz ma się sprawa z rejestracją pobytu i czy zdołaliśmy z K. doprowadzić ją do szczęśliwego happy endu? Czytajcie dalej i przekonajcie się sami.

niedziela, 6 listopada 2016

Nivea Creme Care | Krem do oczyszczania twarzy


Hej! Dopiero początek listopada, a w Finlandii już zrobiło się całkiem zimowo, co osoby śledzące mój Instagram mogły zauważyć ;) Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kremu do oczyszczania twarzy z serii Creme Care, jednej z tegorocznych nowości od Nivea. Muszę przyznać, że trochę ryzykowałam, decydując się na testowanie tej nowości, ponieważ jako posiadaczka cery wrażliwej jestem zmuszona bardzo ostrożnie dobierać kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Nie wiem co, ale w każdym razie COŚ mnie podkusiło by wypróbować zawartość niebieskiej tubki. Czy żałuję swojej decyzji? Czytajcie dalej, a sami się przekonacie.