piątek, 8 maja 2015

Weekendowy relaks

Kolejny raz bardzo długo nie pisałam, za co kolejny raz muszę obwiniać nawał pracy na studiach. Na szczęście skończyłam już najważniejsze projekty semestralne i mogę w spokoju zacząć przygotowywać się do egzaminów. Możliwe, że już wcześniej o tym wspominałam, ale ten semestr naprawdę ucieka mi jak piasek przez palce. Gdyby nie te wszystkie terminy, nie mogłabym uwierzyć, że pierwszy tydzień maja już za nami! Trwają właśnie Juwenalia, a ja tradycyjnie pojechałam do domu naładować baterie. Po raz pierwszy od nie pamiętam kiedy mogę usiąść z kawą na balkonie, posłuchać świergotu ptaków na tle warczących kosiarek i pisać na blogu. Pogoda jest wspaniała i takiej właśnie sobie życzę kiedy Skarb przyleci w lipcu do Polski :) Dwa miesiące! Pamiętam jak to było pół roku... Jednak jakiś pożytek z szybko uciekającego czasu jest ;)
Patrzę na widoki rozpościerające się przede mną i czuję się winna, że w ostatnich latach było tak mało momentów napawania się tą zielenią drzew, niebieskim niebem i śpiewem ptaków. Ciągle gdzieś goniłam, a to studia, a to korki, a siedzenia na balkonie unikałam, bo miałam poczucie tracenia czasu. I to był właśnie błąd, każdy czasem potrzebuje poleniuchować, posiedzieć i po prostu nic nie robić. Zwolnić. Zobaczyć zmiany wokół siebie i je docenić. To wszystko pomaga, przynajmniej mi, w nabraniu dystansu do wszechogarniającego wyścigu szczurów.
Uciekam już. Na obiad. Po południu wrócę na balkon z książką do psychologii. Jest to jedyny przedmiot, z którego egzamin piszemy już w maju, więc czasu mam coraz mniej!
O ironio, a na początku napisałam, że projekty skończone, więc czasu jest więcej... No ale, na naukę w końcu! ;)
Ostatnia rzecz, o której chcę wspomnieć to zaproszenie. Postanowiłam iść z duchem czasu i założyłam profil na Facebook'u i Instagramie. Możecie się tam dostać klikając w hiperłącza w poprzednim zdaniu lub na ikonki społecznościowe znajdujące się po prawej stronie, tuż pod nagłówkiem bloga. Oczywiście zachęcam do odwiedzin :)
Teraz już naprawdę uciekam, niebawem powinnam tu wrócić z nową recenzją. Trzymajcie się ciepło i korzystajcie z pięknej pogody!