Przejdź do głównej zawartości

Posty

2014 - garsc podsumowan

Z gory przepraszam, ze dzisiejszy post jest pisany bez polskich znakow i generalnie moze zawierac bledy, ale jak mogliscie dowiedziec sie z wczesniejszych postow, jestem wlasnie poza Polska i nie korzystam ze swojego komputera ;) Korzystam za to w pelni z urokow prawdziwej, finskiej zimy i zachwycajacego piekna tego kraju. Jestem tu dopiero drugi raz, a juz czuje sie jak w domu. Jak gabka chlone tutejsza kulture, zwyczaje i osluchuje sie z tym trudnym, ale jakze pieknym jezykiem. Najwazniejsze jednak jest to, ze moge sie tym wszystkim zachwycac razem z najblizsza memu sercu osoba, ktora kocham kazdego dnia coraz bardziej i wiem, ze moje uczucie jest odwzajemnione. Dzis ostatni dzien roku. Data, ktora sama w sobie jakos podswiadomie sklania do rozmyslan i podsumowan. Jaki byl dla mnie 2014? Zgodnie z planem, lepszy od 2013. Lepszy patrzac glownie na moje studia i proces usamodzielniania sie ;) Rok baardzo bogaty w doswiadczenia oraz poznawanie i pokonywanie wlasnych slabosci. Pierwsz...

Szampon Urea, ISANA Med

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyku do włosów. Szampon Urea poznałam końcem stycznia 2014, kiedy to postanowiłam świadomie zacząć dbać o włosy. Skuszona niską ceną i pozytywnymi opiniami, wrzuciłam butelkę szamponu do koszyka. Jak się sprawdził?

Święta, Święta...

Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami, chociaż pogoda za oknem bardziej zbliżona jest do Wielkanocy. W domu coraz intensywniej pachnie Świętami, a ja jestem podwójnie zabiegana, bo oprócz typowych przygotowań, w tym roku przed Wigilią chcę ogarnąć wszystkie sprawy uczelniane z uwagi na mój wyjazd do Finlandii. Jak znam życie, od 24go czas zacznie biec jak szalony i nie będzie już kiedy zrobić prania, prasowania, pakowania walizki itd. Tym sposobem biegam wszędzie i ze wszystkim, ale jak na razie nie przewiduję żadnych poślizgów ;) Stresuję się podróżą, bo tym razem czeka mnie kilka przesiadek - pierwsze jadę z domu do Krakowa, z Krakowa do Warszawy, z Warszawy do Helsinek, a stamtąd już ze Skarbem do jego rodziców (skąd parę dni później pojedziemy do jego mieszkania w Tampere). Ogólnie podróż zajmie cały dzień. Pierwszy raz będę jechać Polskim Busem, mam nadzieję, że jest pewniejszy niż pociąg. Podobnie, pierwszy raz w życiu będę na Okęciu. Całkiem sama. Do tej pory poznałam lot...

Garnier Fructis Goodbye Damage

Doszłam do wniosku, że w moim małym (jak na razie) spisie recenzji kosmetycznych, wyraźnie brakuje opinii o produktach do włosów. A szkoda, bo odkąd zaczęłam bardziej troszczyć się o ich kondycję, wypróbowałam naprawdę sporo produktów i byłoby kiepsko gdybym przemilczała ich istnienie, chociażby dla samej siebie. Warto wiedzieć co się u mnie sprawdziło, a co powinnam omijać szerokim łukiem. Tym sposobem dzisiaj mam dla was recenzję odżywki wzmacniającej włosy z serii Goodbye Damage firmy Garnier Fructis. Można powiedzieć, że odżywka weszła na rynek z hukiem - zaczęło się od Wielkiego Testu na wizaz.pl, w którym 3000 forumowiczek miało szansę przetestować 100ml tajemniczego produktu znajdującego się w opakowaniu z opisem składników i sposobu użycia. Ja właśnie byłam jedną z tych 'testerek' i w ciemno wypróbowałam kosmetyk. Co o nim myślę?

Między pomiędzy gdzieś - małe podsumowania 2014.

Przeżyłam tydzień codziennych dojazdów na uczelnię. Jakoś daję radę, ale łatwo nie jest. Nie od dziś wiadomo, że należę do osób, które wybitnie nie lubią marnować czasu. A takie codziennie podróżowanie busem tam i z powrotem to niesamowite marnotrawienie czasu, pieniędzy i energii. Już pominę ryzyko, bo niektórzy kierowcy tak jeżdżą, że serce ma się w gardle przez całą podróż. I co z tego, że zaplanuję sobie czytanie książki przez ten czas, kiedy warunki na to nie pozwalają, bo jadę na uczelnię jak za oknem jest jeszcze ciemno, a wracam już po zmierzchu? 2x w tygodniu wstaję o 5 rano, na uczelni jestem już przed 8, a wszystko po to żeby zdążyć na zajęcia, które zaczynają się o 9:45. Może moja urocza miejscowość nie jest położona daleko od Krakowa, ale niestety połączenia z miastem są, delikatnie mówiąc, kiepskie. Pocieszam się myślą, że koniec semestru coraz bliżej, ciągle szukam też jakiegoś kąta w Krakowie i wierzę, że wszystko ułoży się po mojej myśli. Tymczasem nadszedł grudzi...

listopadowa cisza

Zaskakujące jak życie może zmienić się na przestrzeni kilku dni. Człowiek żyje sobie z dnia na dzień, bardziej lub mniej spokojnie, planuje i nagle wszystkie te plany biorą w łeb. Jeżeli dokładnie śledzicie mój blog wiecie, że do tej pory kursowałam między domem rodzinnym, gdzie w weekendy daję korepetycje, a Krakowem, gdzie w tygodniu studiuję. Od początku studiów mieszkałam u starszej pani na stancji, co dziwiło 95% osób, z którymi podczas rozmów były poruszane kwestie mieszkaniowe. Sytuacja budziła niemałą ciekawość jak takie życie wygląda, "przecież w takim układzie wolno mi mniej niż mieszkając z rodzicami". Pytania o ewentualne konflikty pokoleń, dogadywanie się i wzajemną tolerancję powtarzały się przy każdej wzmiance o mieszkaniu. Odpowiedź pozostawała ta sama: mieszkało się razem wspaniale. Osobne pokoje, domowa, ciepła atmosfera, odpowiedni stopień prywatności, "nieinwazyjne" zachowanie obu stron, układ wręcz idealny. To w sumie było całkiem zrozumiałe, g...

Sposób na brwi - RefectoCil

Zawsze uważałam, że brwi i oczy są bardzo ważnym elementem twarzy. To właśnie one, skuteczniej niż słowa, potrafią przekazać innym nasze emocje i uczucia. Ile razy słyszymy, że ktoś ma iskierki w oczach lub że komuś "dobrze z oczu patrzy". O ile samego wyrazu naszego spojrzenia nie da się zmienić, pokombinować możemy jedynie z ogólnym wyglądem oczu i użyć różnych trików makijażowych, żeby np. optycznie powiększyć oczy, nadać im wyraz lub, jak niektórzy trafnie określają - CHARAKTER. Charakter można też wyrazić za pomocą brwi i na tym chcę się dziś skupić.