Przejdź do głównej zawartości

Posty

Niedzielny wieczór z muzyką i herbatą imbirową

Witam Was ciepło w ten niedzielny wieczór. Pogoda ze względu na deszcz i silny wiatr  nie sprzyja spacerom, więc praktycznie cały dzień spędziłam w domu. Absolutnie tego nie żałuję, bo nadgoniłam trochę z magisterką, dzięki czemu pierwszy rozdział powoli dobiega finiszu i niedługo wyślę go do promotora. Teraz delektuję się rozgrzewającą herbatką z miodem, cytryną i plasterkiem imbiru, i relaksuję parujący po ciężkich umysłowych zmaganiach mózg ;) W ramach pracowania nad magisterką, odkryłam wiele wspaniałych stron internetowych oraz zajęć rozwijających zainteresowania. Jedną z takich stron jest Memrise.com, gdzie zapisana już jestem na kilka tematycznych kursów fińskiego i uczę się, powtarzam oraz utrwalam słownictwo i gramatykę. Wspaniała rzecz! Prosty, szybki i przyjemny sposób nauki, o wiele lepszy niż zakuwanie słówek na pamięć ;)  Kto śledzi mój profil na Instagramie  już wie, że niedawno poszczęściło mi się w konkursie organizowanym przez ZagłębieWood i wygrałam ...

FARMONA | Radical, wzmacniająca mgiełka do włosów zniszczonych i wypadających

Dzień dobry! Powracam do Was z obiecaną nową recenzją. Co tym razem wzięłam pod lupę? Skoro ostatnio pisałam o waniliowym żelu do kąpieli i pod prysznic Yves Rocher , teraz postanowiłam napisać coś o kosmetyku do włosów. Jak możecie wyczytać z tematu, dzisiejszy post dotyczy wzmacniającej mgiełki do włosów zniszczonych i wypadających Radical. Cóż to takiego i jak mgiełka sprawdziła się u mnie? Zapraszam do lektury!

Czasem słońce, czasem deszcz

Wiedziałam, że tak będzie jak tylko rozpoczął się rok akademicki, a kiedy chwilę później do zajęć na uczelni doszła praktyka w szkole, byłam już pewna, że nie będę miała ani chwili na blog. Niestety, nie myliłam się. Tym sposobem, zawinięta w koc, z laptopem na kolanach i kubkiem muminkowym zachęcająco parującym na stoliku obok, przychodzę do Was skruszona jak kruszonka na szarlotce. Haha, suchar taki. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy kilkakrotnie zabierałam się za pisanie tutaj, jednak za każdym razem coś innego zaprzątało moje myśli. Poza tym, nie przepadam za pisaniem bloga, gdy czeka na mnie tysiąc innych obowiązków, którym natychmiast muszę podołać. Co się ze mną działo w październiku i listopadzie? Oj, wiele się działo.

Yves Rocher | Żel do kąpieli i pod prysznic Wanillia z upraw BIO

źródło: yves-rocher.pl Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją waniliowego żelu do kąpieli i pod prysznic od Yves Rocher. Firmy chyba nie trzeba bliżej przedstawiać, bo każdy choć odrobinę interesujący się kosmetykami, tę nazwę kojarzy ;) Jak sprawdził się u mnie ten żel pod prysznic i co o nim sądzę?

Kolejne włosowe zakupy i powrót do miasta smoka

Kochani moi, bardzo Was przepraszam za niedotrzymanie obietnic o większej aktywności na blogu, ale tak to już jest jak człowiek sobie coś zaplanuje. Od zeszłego poniedziałku coś mnie powoli zbierało, próbowałam ratować się domowymi sposobami, ale w sobotę się poddałam i wylądowałam na SORze. Sprawa o tyle dziwna, że fizycznie czułam się dobrze, jedyne co mi dokuczało to katar, uporczywy kaszel i chrypka, przez którą momentami zupełnie traciłam głos. Jedyny ból, jaki odczuwałam, umiejscowiony był w klatce piersiowej i to najbardziej zaniepokoiło lekarza, który zaraz wysłał mnie na zrobienie EKG. Pomiar ciśnienia tętniczego wyszedł wspaniale, jeśli chodzi o uderzenia serca na minutę to wstrzeliło się w górną granicę normy. Lekarz chyba sam nie wiedział co mi jest i sugerował skierowanie do szpitala, co zupełnie mi się nie uśmiechało. Skończyłam na antybiotyku i innych tabletkach i chociaż nadal dusi mnie "jak psa", wróciłam dziś do Krakowa by rozpocząć walkę w nowym roku akade...

Co nowego i rewolucje w pielęgnacji 2015

Jako że w sierpniu rozpoczęłam małą rewolucję w pielęgnacji, twarzy, włosów i całego ciała, pomyślałam też o zmianie szablonu na blogu. Haha, wcale tak nie było. OK, przyznaję, chciałam trochę pokombinować z nagłówkiem i tłem. Weszłam na jakieś strony z dostępnymi szablonami, pobrałam coś co przypadło mi do gustu, zrobiłam wszystko wg instrukcji i... się trochę pokichało.

"Włosowe" zakupy kosmetyczne

Jeszcze wczoraj narzekałam na blogowym profilu na Facebooku  na brak czasu i chwilowe zaniedbywanie bloga, a dzisiaj już tu piszę :) Dzień co prawda zapowiadał się o wiele bardziej pracowicie, ale jako że odpadły mi korepetycje i mam chwilę wolnego, postanowiłam opisać moje dzisiejsze poranne zakupy. Tak się złożyło, że skończyłam większość kosmetyków. Chciałam też spróbować kilku nowości, nad którymi już od dawna się zastanawiałam. Oraz... trochę poeksperymentować ;)