piątek, 21 sierpnia 2015

ISANA Med | UREA krem na noc

Dawno, dawno temu na blogu pojawił się post pokazujący drobne zakupy z Rossmanna, na których nabyłam m.in. krem na noc z Isany Med. Było to pod koniec lutego, kiedy na nowo przeprowadziłam się do Krakowa po perypetiach mieszkaniowych. Nie ukrywam, że trochę obawiałam się ewentualnych podrażnień, o które naprawdę nie muszę jakoś szczególnie się starać przy mojej wrażliwej skórze. Potrzebowałam jednak czegoś delikatnego na noc, co stanowiłoby dobrą ochronę w nadchodzącym wtedy okresie przejściowym zimowo-wiosennym. Ciekawość też zrobiła swoje ;) 
Krem kupiłam na promocji za ok. 5zł. Prosty, estetycznie wyglądający szklany słoiczek o pojemności 50ml zapakowany jest w pudełeczko, na którym znajdziemy wszelkie potrzebne informacje dotyczące stosowania i składu. Kolorystyka typowa dla całej serii Med.
Co obiecuje producent?
Wszelkie obietnice możemy przeczytać na pudełeczku. Poniżej zamieszczam zdjęcie z informacją od producenta. Od siebie dodam tylko tyle, że dla osoby takiej jak ja - praktycznie przez większość czasu żyjącej w stresie, wizja dostarczenia zestresowanej skórze relaksu w nocy wydaję się szczególnie kusząca ;) 
 Składniki:
Jak krem sprawdził się u mnie?
Swoje pierwsze wrażenia opisałam w tym poście. Teraz, po kilku miesiącach stosowania mogę dodać, że krem jest wyjątkowo delikatny (musi być, skoro dogaduje się z moją wymagającą skórą) i wydajny. Szybko się wchłania, nie pozostawia żadnego tłustego filmu, którego swoją drogą nienawidzę, a rano mogę cieszyć się zdrowo wyglądającą i dopieszczoną skórą. Trzeba tyko uważać, żeby nie nałożyć za dużo, bo wtedy może być nieprzyjemnie. Owszem, czasami zdarzały się gorsze dni, kiedy moja cera była kapryśna, ale w takim czasie jedyną różnicą była lekko sucha skóra w najbardziej problematycznym obszarze - po umyciu twarzy i zastosowaniu kremu na dzień wszystko było już w jak najlepszym porządku. Krem jest dosyć gęsty, ale wystarczy naprawdę niewielka ilość, żeby rozprowadzić go na całej twarzy. Stosowałam go 5 dni w tygodniu przez cały semestr, tj. od końca lutego do końca czerwca i niewiele mi go ubyło ze słoiczka. 5 dni w tygodniu, bo zabieranie słoiczka na weekendy do domu wydawało mi się zbędne, a kiedy przyjechałam na wakacje do domu to jakoś przestałam go używać. Dziś wieczorem to naprawię ;) Jak dla mnie jest to bardzo przyjemny, dobry krem w świetnej cenie.

Podsumowując:
Opakowanie: 4/5
Zapach: 4/5
Konsystencja: 5/5
Wydajność: 5/5
Działanie: 4/5
Dostępność: 3/5 (bez problemu dostaniemy we wszystkich Rossmannach, problem w tym, że nie wszędzie znajdziemy Rossmanna ;)
Cena: ok.8 zł/50ml (cena normalna), w promocji ok. 5zł

Ciekawy produkt, godny polecenia i przetestowania. Dobry i tani. Zapewne będę chciała przetestować coś innego, ale ten krem już jest na mojej "awaryjnej" liście, że w razie czego zawsze mogę wrócić, bo dobrze sobie radzi z moją skórą :) Po szamponie z Isana Med UREA, którego recenzja pojawiła się TUTAJ, jest to drugi kosmetyk z tej serii, którego używam i z którego jestem zadowolona.

A Wy, znacie ten krem? Jakie kremy do pielęgnacji skóry wrażliwej możecie polecić?