sobota, 23 sierpnia 2014

Ta ostatnia niedziela...

Jutro Skarb wyjeżdża. Staram się trzymać i nie płakać. Staram się. Nie wiem co będzie wieczorem na lotnisku, nie wiem. Przez ponad 3 tygodnie byliśmy ze sobą praktycznie 24 godz./dobę. Teraz znowu przez kilka miesięcy będą musiały nam wystarczyć rozmowy na Skype. Nobody said it was easy. Nobody said it WOULD BE easy.

Łatwo nie będzie, ale damy radę. Nie pierwszy i nie ostatni raz.