Minął pierwszy 'prawdziwy' tydzień zajęć. Powoli pojawia się coraz więcej projektów, zadań, notatek, kserówek i nauki. Łatwo nie będzie, ale cały czas się pilnuję i staram się nie narobić sobie zaległości. Wczoraj przyjechałam do zacisza domowego i spokojnie sobie pracuję. Ogarniam notatki, potem zadania domowe i powtórki. Dobrze, że w tym tygodniu udało mi się popchnąć magisterkę do przodu i mam już temat. Promotorowi bardzo się spodobał i był nawet zadowolony, że tak szybko ktoś zaczął myśleć nad pracą. Teraz trzeba zacząć gromadzić materiały, co trochę potrwa. Ale spokojnie, tutaj już wrzucam na luz, mam czas do końca semestru, czyli do końca stycznia. Wybór tematu to pierwszy i naprawdę duży krok do przodu, potem wystarczy złapać wiatr w żagle i... do przodu :) Haha, tylko żeby to faktycznie było tak łatwo jak się mówi. Trochę boję się tej naszej polsko-brytyjskiej współpracy, ale w głębi duszy mam nadzieję, że będzie dobrze. Miałam dwóch promotorów do wyboru i jak na razie absolutnie nie żałuję swojej decyzji - wręcz przeciwnie, na każdym kroku przekonuję się, że to był słuszny wybór. I oby tak dalej. A teraz już dosyć o uczelni. Pogoda jest dziś wymarzona na spacer, więc po południu przejdę się gdzieś z aparatem w ręce, a póki co wrzucam dzieło, które chodzi za mną od 2 tygodni. Przepiękna kompozycja, od samego początku do końca. Głos, klawisze, emocje. Cudo. I tylko żałuję, że tak późno je odkryłam.
Jak pisałam w poprzednim poście, w ostatnim czasie do Finlandii zawitała mroczniejsza wersja jesieni. I jeżeli narzekacie na jesienną pluchę, której doświadczacie w Polsce, zapraszam do Finlandii teraz, kiedy jest tak ciemno, że światła uliczne świecą do południa, a po południu są ponownie włączane już między 14 a 15, śniegu który trochę rozjaśniłby świat jeszcze nie ma, temperatura oscyluje w okolicach 0-5°C, a z nieba bezustannie siąpi deszcz. Lub, tak jak dziś, deszcz ze śniegiem. Z pewnością po takiej wycieczce spojrzelibyście łagodniejszym okiem na Polską pluchę ;) Narzekam? Może troszeczkę, chciałam Wam jednak tym opisem nieco zobrazować jak wygląda tegoroczna końcówka listopada na północy. Nic dziwnego, że w krajach nordyckich, szczególnie w Finlandii, problem samobójstw jest ogromny, a osób, które zdecydowały się targnąć na swoje życie jest tyle ile ofiar wypadków drogowych. Jak więc sobie z tym radzę i jakie działania prewencyjne przed jesienną chandrą podejmuję? Oczywiście, ...
Komentarze
Prześlij komentarz